Przesłuchanie świadka. Poradnik
Przesłuchanie świadka w toku procesu sądowego jest sztuką. Musisz wiedzieć, co robisz i dlaczego to robisz. Równie ważne przy tym jest, żeby wiedzieć, czego nie robić. Oto kilka porad, które mogą się okazać dla Ciebie przydatne.
1. Cel – protokół. Fundamentem jest zdefiniowanie Twojego celu. Nie jest nim świadek, sędzia czy strona postępowania. Jest nim protokół z rozprawy. Chcesz usłyszeć z ust świadka konkretne zdania, które mają zostać wpisane do protokołu. Sędzia pierwszej instancji, który będzie za kilka miesięcy decydował o rozstrzygnięciu, mając jednocześnie na biegu kilkaset spraw, nie będzie pamiętał w szczegółach, co powiedział Kowalski na rozprawie 26 sierpnia 2024 r. Analizując akta sprawy, będzie sięgał do protokołu. Wprawdzie rozprawy w ostatnim czasie są coraz częściej nagrywane i sędzia może następnie odtworzyć daną wypowiedź, ale to tylko w przypadku, gdyby pamiętał, że świadek Kowalski wypowiedział istotne słowa, których nie ma w pisemnym protokole. Jednakże odtwarzanie rozprawy w formie audio jest dużo bardziej czasochłonne, zajmuje kilka godzin, podczas gdy przeczytanie protokołu zaledwie kilka minut. Preferowana jest zatem praca na tekście pisanym.
2. Korekta protokołu. Podczas rozprawy, jeśli sporządzany jest protokół pisemny, zawiera on zazwyczaj większość wypowiedzi świadków. W przypadku protokołu audiowizualnego, sędzia zwykle dyktuje tylko kluczowe twierdzenia. Warto zwracać uwagę sądowi, aby uwzględnił istotne dla Twojej sprawy stwierdzenia. Sąd może jednak odmówić, mówiąc: „jest to nagrywane, więc nie ma potrzeby”. Reaguj odpowiednio do sytuacji – takie zwrócenie uwagi może pomóc sędziemu zapamiętać ważne szczegóły. Czasem konieczne jest bardziej stanowcze działanie, aby kluczowe stwierdzenia znalazły się w protokole.
3. „Adwokat zadaje tylko takie pytania, na które zna już wcześniej odpowiedź”. Musisz być na tyle przygotowany do rozprawy, że masz się orientować, co dany świadek może powiedzieć. Wynika to chociażby z tezy dowodowej zawartej przy wniosku dowodowym (strona wnioskująca o przeprowadzenie danego dowodu ma obowiązek oznaczenia, na jaką okoliczność). Nie przychodź na rozprawę po to, żeby dowiedzieć się czegoś o sprawie. Przychodzisz po to, żeby wyciągnąć od świadka wypowiedzenie na głos kilku kluczowych zdań, które mają być wpisane do protokołu.
4. „Się nie dopytuj, bo się dopytasz”. Podczas przesłuchania często kusi, żeby dowiedzieć się więcej i wzmocnić swoją pozycję. Jednak warto być ostrożnym i unikać nadmiernego dopytywania. Świadków dzielimy na „przyjaznych” (zawnioskowanych przez Ciebie) i „wrogich” (zawnioskowanych przez przeciwnika). Jeśli „wrogi” świadek mówi niewiele lub niejasno, lepiej zostawić to bez dodatkowych pytań. Dopytywanie ma sens tylko wtedy, gdy świadek precyzyjnie przedstawił swoją wersję – wtedy można spróbować wprowadzić pewne niejasności.
5. Formułowanie pytań. Powszechnie wiadomo, że nie należy zadawać pytań sugerujących odpowiedź, takich jak: „Czy zgadzasz się, że umowa została podpisana 15 czerwca?”, „Czy oskarżony miał na sobie niebieską kurtkę?”, „Zgadzasz się, że kierowca jechał za szybko?”. Jeśli strona przeciwna zadaje takie pytania, trzeba natychmiast zareagować, wnosząc o ich uchylenie. Choć nie ma jednoznacznej definicji „pytania sugerującego odpowiedź”, czasem granice mogą się zacierać. Zdarzyć się może, że nawet sąd zada takie pytanie i oczywistym jest, że przecież nie uchyli swojego pytania. Potrzeba wtedy wielkiego sprytu i doświadczenia na sali sądowej, żeby umieć na to zareagować. Natomiast samemu formułując pytania, unikając błędu pytania sugerującego odpowiedź, należy się też wystrzegać pytania sformułowanego w sposób zbyt ogólny. Grozi bowiem to tym, że świadek będzie odpowiadał nie na temat i nie uzyskamy od niego twierdzeń, które w naszym zamierzeniu miały trafić do protokołu. Pytania muszą być zatem maksymalnie zawężone tematycznie, krótkie, konkretne i precyzyjne.
6. Wrogie otoczenie. Na sali sądowej zawsze zakładaj, że otaczające Cię osoby mogą być wrogo nastawione. Ważne, abyś zachował spokój. Jeśli masz trudności z kontrolowaniem emocji, rozważ zlecenie sprawy profesjonaliście. Nie przychodzisz się kłócić, lecz wydobyć od świadka kluczowe stwierdzenia, najlepiej pod pozorem luźnego przesłuchania. Jeśli druga strona obraża Cię w sądzie, spróbuj poprosić o powtórzenie tych słów – może to wybić ją z rytmu. Inną strategią jest wniosek o zaprotokołowanie obraźliwych słów, co zdezorientuje przeciwnika i może wywołać u niego panikę, że potencjalnie gromadzisz przeciwko niemu materiał dowodowy do sprawy o znieważenie. Przygotuj się również na sytuacje, w których sędzia, z różnych powodów (np. zły dzień, brak sympatii), może być wobec Ciebie nieprzychylny. Może się to przejawiać w uchylaniu większości pytań, udzielaniu nieuzasadnionych reprymend, przerywaniu wypowiedzi czy kwestionowaniu kompetencji. W takich wypadkach również, pamiętając o interesie klienta, nie wolno reagować emocjonalnie. W scenariuszu optymistycznym najlepiej kontynuować swoją kwestię, jak gdyby się tej wrogości w ogóle nie dostrzegało i np. przejść w ułamku sekundy do kolejnego pytania, jak gdyby uchylenie pytania przez sąd było już przez ciebie wkalkulowane w scenariusz. Jeśli jednak pytanie jest zbyt ważne, by je pominąć i zostało zadane poprawnie, to należy wnieść zastrzeżenie do protokołu (art. 162 k.p.c.) na to, iż sąd niezasadnie uchylił pytanie, które w ten sposób zostanie odnotowane w protokole i będzie ewentualnie podstawą do apelacji (przy czym jest to dopuszczalna przez praktykę „droga na skróty”, gdyż formalnie powinno się najpierw zażądać wydania przez przewodniczącego składu orzekającego zarządzenia o uchyleniu pytania, by następnie na podstawie art. 226 k.p.c. wnieść odwołanie do tego samego sądu, które oczywiście będzie nieuwzględnione i dopiero wtedy wnieść zastrzeżenie do protokołu).
7.Szanuj ludzi. Unikaj taniego tryumfalizmu. Nie ma nic bardziej żenującego i zniechęcającego do Twojej sprawy, niż teatralne gesty, że świadek coś właśnie powiedział lub nie powiedział. „C’est pire qu’un crime, c’est une faute” („To gorsze niż zbrodnia, to błąd”, Antoine Boulay de la Meurthe). Nie chodzi bowiem tylko o kwestie etyczne czy estetyczne, ale również praktyczne. Sędzia w stosunku do obcych ludzi (a tak najczęściej będzie w przypadku spraw z Twoim udziałem), wykonując swoją pracę, będzie się liczył nie tylko z literą prawa, ale też z własnym poczuciem sprawiedliwości. Jeśli będziesz się jawił jako pieniacz lub osoba złośliwa, to zwyczajnie będzie trudno o sympatyzowanie z Twoją sprawą. Jeśli okazywanie szacunku wobec ludzi stanie się Twoją drugą naturą, to z czasem też będziesz kojarzony z walką o sprawy słuszne.

Naprawdę dobrze napisane. Wielu osobom wydaje się, że mają odpowiednią wiedzę na poruszany przez siebie temat, ale zazwyczaj tak nie jest. Stąd też moje zaskoczenie. Czuję, że powinienem podziękować za Twój trud. Zdecydowanie będę polecał to miejsce i często tu zaglądał, aby przejrzeć nowe rzeczy.
Lubię Twój sposób patrzenia na sprawy.Zatrzymałem się przy tym wpisie na dłużej. Forma i treść – jedno wspiera drugie. Zapisuję stronę – za jakiś czas będę chciał tu wrócić, żeby poczytać nowe mam nadzieje równie dobre teksty. Czy to był impuls, czy wynik dłuższych przemyśleń?